• Wpisów: 966
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 13:58
  • Licznik odwiedzin: 37 199 / 2432 dni
 
aneta1421
 
Postanowiłam, że dzisiaj odżywię trochę swoje włosy. Zniweluję widoczność zniszczonych końcówek i nadam im blask.
Spis zabiegów:
* Na początek umyję dwa razy włosy szamponem z jedwabiem. Pierwsze mycie ma za zadnie oczyścić włosy z rożnych zabrudzeń oraz z resztek preparatów stylizujących. Drugie będzie z masażem głowy po to żeby pobudzić komórki, co skutkuje szybszy wzrostem włosów i lepszym odżywianiem ich :)
* Następnie na wilgotne włosy nałożę olej słonecznikowy, ale tylko od połowy, bo jak nałożę na skórę głowy to włosy szybko się przetłuszczą, czego nie chcę. Na włosy założę foliowy czepek i ręcznik, żeby ogrzać włosy przez co olej lepiej zadziała. Po godzinie spłuczę.
* Trzecim krokiem jest nałożenie maski z jedwabiem na całość wilgotnych włosów. Najpierw będę wyczesywała włosy w różne strony, żeby maska lepiej się wchłonęła, po czym tak jak wcześniej założę czepek foliowy i ręcznik. Po Godzinie, półtorej dokładnie spłuczę.
* Ostatnim krokiem z mycia jest spłukanie włosów płukanką zakwaszająca, która ma za zadnie domknięcie reszty rozchylonych łusek. Płukankę wykonujemy z łyżki cytryny na pół litra wody. Po tym zabiegu zawijam włosy w ręcznik i trzymam ok. 5 minut żeby włosy się odsączyły. *
* Następnie rozczesuję włosy, na końcówki nakładam jedwab, żeby je zabezpieczyć, podsuszam je suszarką z lekko ciepłym powietrzem, żeby lepiej się wchłonęło, ale nie do końca. Następny krok to nałożenie żelu wygładzającego do prostowania, od połowy włosów.
* Na końcu zaczynam modelowanie. Biorę okrągłą szczotkę o rozmiarze 7 lub 8. Dzielę włosy na sekcje, czyli od strony potylicy bądź od karku (jakie kto woli określenie) wypuszczam pasmo na całą szerokość porostu. Resztę włosów dzielę na pół i spinam po dwóch stronach klamrami. Pozostawione pasmo nakładam na szczotkę i w kierunku wzrostu włosa suszę, podążając zaraz za szczotką. Następnie z spiętych włosów wypuszczam pasma mnie więcej takiej samej grubości (zapomniałam dodać, że pasma nie mogą być zbyt grube bo będziemy męczyć włosy suszeniem), raz z lewej, raz z prawej strony, przy tym układając je w stronę, w którą mają się układać. Dobrze wymodelowane włosy nie trzeba prostować :)

Myślę, że to tyle. Za parę godzin dodam zdj. z wykonywania i efektu końcowego. Po czym ocenicie, czy opłacało się poświęcić tyle czasu na tą pielęgnację :)

A to włosy przed zabiegiem :)



przed (1).JPG


przed (2).JPG


przed (3).JPG


przed (4).JPG

Nie możesz dodać komentarza.